Mieszkanie bez kredytu? – oszczędzaj 7 lat!

Gdyby mieszkaniec dużego miasta odkładał każdą zarobioną złotówkę, na dwupokojowe mieszkanie mógłby sobie pozwolić po 7 latach. O połowę krócej trwałoby to w Katowicach, a o połowę dłużej w Sopocie.

Zgodnie z danymi Home Broker trzy czwarte nieruchomości w Polsce jest nabywanych z pomocą kredytu hipotecznego. Trudno się temu dziwić, jeżeli średnie wynagrodzenie netto w Warszawie szacuje się na 3,3 tys. zł miesięcznie, a cena transakcyjna przeciętnego mieszkania dwupokojowego wynosi niecałe 320 tys. zł. Kwota ta odpowiada więc sumie ośmioletnich średnich wypłat „na rękę”. W efekcie, zarabiając tyle, ile wynosi średnia płaca nie sposób pozwolić sobie na zakup mieszkania bez wsparcia w postaci finansowania bankowego.
Zgodnie z danymi GUS przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce wynosiło w 2011 r. prawie 3,4 tys. zł. Kwota ta odpowiada płacy na poziomie 2,4 tys. zł netto. Wynagrodzenia są jednak mocno zróżnicowane w poszczególnych miastach. W Warszawie czy Katowicach przeciętna płaca „na rękę” przekracza 3,2 tys. zł miesięcznie, natomiast w Bydgoszczy i Toruniu wynosi około tysiąc złotych mniej. Jeszcze większe dysproporcje widoczne są na rynku nieruchomości. Podczas gdy w Sopocie w ostatnich 12 miesiącach za mieszkanie o powierzchni od 35 do 50 m kw. trzeba było zapłacić przeciętnie prawie 390 tys. zł, to w Katowicach były to niecałe 144 tys. zł.
Najgorsza sytuacja w Sopocie, Wrocławiu i Krakowie

W których miastach lokale są najmniej przystępne cenowo dla mieszkańców? Analizując liczbę lat, przez które należałoby odkładać każdą złotówkę z pensji, aby kupić mieszkanie można w sposób najbardziej obrazowy odpowiedzieć na to pytanie. W 17 badanych miastach jest to średnio ok. 7 lat. Najgorsza sytuacja jest w Sopocie. Przeciętny mieszkaniec tego miasta zarabia niewiele więcej niż średnia krajowa, czyli prawie 2,8 tys. zł netto. Z drugiej strony mieszkania w tym nadmorskim kurorcie są czasami droższe niż w Warszawie. Za standardową „dwójkę” trzeba tu zapłacić prawie 390 tys. zł. W efekcie zarobki przeciętnego mieszkańca Sopotu zrównałyby się z ceną dwupokojowego mieszkania dopiero po 11,6 latach. W lepszej sytuacji są mieszkańcy Krakowa i Wrocławia, gdzie odkładać na takie samo lokum trzeba prawie 9 lat. W tych trzech miastach stosunek cen mieszkań do wynagrodzeń mieszkańców wypada najsłabiej.

Najlepiej w Katowicach i Opolu

Na drugim biegunie plasują się Katowice i Opole. W pierwszym z nich wynagrodzenia mieszkańców zrównałyby się z ceną transakcyjną mieszkania dwupokojowego po odpowiednio niespełna czterech i sześciu latach. Mieszkaniec Katowic otrzymuje bowiem średnio 3,2 tys. zł „na rękę”, a za przeciętne mieszkanie dwupokojowe musi zapłacić niecałe 144 tys. zł. W przypadku mieszkańca Opola parytet ten wypada nieco gorzej. Opolanin zarabia średnio 2,5 tys. zł netto miesięcznie, a przeciętna cena transakcyjna dwupokojowego mieszkania w Opolu to 180 tys. zł.

Stosunku ceny nieruchomości do wynagrodzeń jest lepszy niż średnia w Bydgoszczy, Łodzi, Olsztynie, Szczecinie, Gdańsku, Rzeszowie, Gdyni i Białymstoku.

Mieszkanie z licytacji

Mieszkania od deweloperów są drogie. Atrakcyjną, głównie pod względem finansowym, alternatywą może być zakup mieszkania na licytacji komorniczej. Warto zatem wiedzieć, jaka jest procedura związana z postępowaniem egzekucyjnym w przypadku nieruchomości oraz jakie warunki trzeba spełnić, aby kupić mieszkanie na licytacji.

Gdzie można znaleźć informacje na temat licytacji?

Nieruchomości zajęte przez komornika podlegają sprzedaży w drodze licytacji publicznej. Informację o licytacji można znaleźć z ogłoszenia, które umieszcza się co najmniej dwa tygodnie przed terminem licytacji w budynku sądu, lokalu gminy oraz w poczytnym dzienniku w danej miejscowości. Poza umieszczeniem ogłoszenia o licytacji w ww. miejscach, od 6 stycznia 2012 r., na skutek nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego z dnia 28 kwietnia 2011 r. (Dz.U. 2011 nr 138 poz. 807), obwieszczenie o licytacji należy ogłosić publicznie także na stronie internetowej Krajowej Rady Komorniczej. Umieszczenie informacji o licytacji powinno w znacznym stopniu ułatwić informowanie osób zainteresowanych o możliwości zakupu mieszkania na licytacji. Egzekucja z nieruchomości należy do komornika działającego przy sądzie, w którego okręgu nieruchomość jest położona. Egzekucja nieruchomości, czego skutkiem jest licytacja mieszkania, ma kilka etapów.

Zajęcie, opis i oszacowanie nieruchomości

Na początku odbywa się zajęcie, opis oraz oszacowanie nieruchomości. Na skutek wniosku wierzyciela o wszczęcie egzekucji z nieruchomości wymienionej we wniosku komornik wzywa dłużnika, aby zapłacił dług w ciągu dwóch tygodni, pod rygorem przystąpienia do opisu i oszacowania. W stosunku do dłużnika nieruchomość jest zajęta z chwilą doręczenia mu wezwania. W stosunku do dłużnika, któremu nie doręczono wezwania, jak też w stosunku do osób trzecich, nieruchomość jest zajęta z chwilą dokonania wpisu w księdze wieczystej lub złożenia wniosku komornika do zbioru dokumentów.

Postępowania egzekucyjne toczące się co do kilku nieruchomości tego samego dłużnika lub co do kilku części tej samej nieruchomości, jak również postępowania egzekucyjne dotyczące części nieruchomości i jej całości, mogą być połączone w jedno postępowanie, jeżeli odpowiada to celowi egzekucji, a nie ma przeszkód natury prawnej lub gospodarczej. Połączenie zarządza na wniosek jednej ze stron komornik, a gdy nieruchomości są położone w okręgach różnych sądów rejonowych, sąd okręgowy przełożony nad sądem rejonowym, w którego okręgu wszczęto pierwszą egzekucję.

Zajęcie obejmuje nieruchomość i wszystko to, co według przepisów prawa rzeczowego stanowi przedmiot obciążenia hipoteką. Rozporządzenie nieruchomością po jej zajęciu nie ma wpływu na dalsze postępowanie. Nabywca może uczestniczyć w postępowaniu w charakterze dłużnika. W każdym razie czynności egzekucyjne są ważne tak w stosunku do dłużnika, jak i nabywcy. Rozporządzenia przedmiotami podlegającymi zajęciu razem z nieruchomością po ich zajęciu są nieważne. Nie dotyczy to rozporządzeń zarządcy nieruchomości w zakresie jego ustawowych uprawnień.

Po upływie terminu określonego w wezwaniu dłużnika do zapłaty długu komornik na wniosek wierzyciela dokonuje opisu i oszacowania zajętej nieruchomości.

Przy wniosku o dokonanie opisu i oszacowania wierzyciel powinien złożyć wyciąg, a w razie potrzeby odpis księgi wieczystej albo zaświadczenie sądu wystawione na podstawie zbioru dokumentów prowadzonego dla nieruchomości, zawierające wskazanie jej właściciela i wykaz ujawnionych w tym zbiorze obciążeń, oraz wskazać miejsce zamieszkania uczestników postępowania.

W protokole opisu i oszacowania komornik wymienia:

oznaczenie nieruchomości, jej granice, a w miarę możności jej obszar oraz oznaczenie księgi wieczystej lub zbioru dokumentów;
budowle i inne urządzenia ze wskazaniem ich przeznaczenia gospodarczego oraz przynależności nieruchomości, jak również zapisy objęte zajęciem;
stwierdzone prawa i obciążenia;
umowy ubezpieczenia;
osoby, w których posiadaniu znajduje się nieruchomość, jej przynależności i pożytki;
sposób korzystania z nieruchomości przez dłużnika;
oszacowanie z podaniem jego podstaw;
zgłoszone prawa do nieruchomości;
inne szczegóły istotne dla oznaczenia lub oszacowania nieruchomości.

Oszacowania nieruchomości dokonuje powołany przez komornika biegły uprawniony do szacowania nieruchomości. Jeżeli jednak nieruchomość była w okresie sześciu miesięcy przed zajęciem oszacowana dla potrzeb obrotu rynkowego i oszacowanie to odpowiada wymogom oszacowania nieruchomości w egzekucji z nieruchomości, nowego oszacowania nie dokonuje się. W oszacowaniu podaje się osobno wartość nieruchomości, budowli i innych urządzeń, przynależności i pożytków oraz osobno wartość całości, jak również wartość części nieruchomości, która została wydzielona celem wystawienia oddzielnie na licytację.

Jeżeli w stanie nieruchomości pomiędzy sporządzeniem opisu i oszacowania a terminem licytacyjnym zajdą istotne zmiany, na wniosek wierzyciela lub dłużnika może nastąpić dodatkowy opis i oszacowanie.

Termin licytacji nieruchomości

Termin licytacji nie może być wyznaczony wcześniej niż po upływie dwóch tygodni po uprawomocnieniu się opisu i oszacowania ani też przed uprawomocnieniem się wyroku, na podstawie którego wszczęto egzekucję. Rękojmię złożoną przez licytanta, któremu udzielono przybicia, zatrzymuje się; pozostałym licytantom niezwłocznie się ją zwraca.

Ogłoszenie o licytacji zawiera m.in. dokładne oznaczenie nieruchomości, czasu i miejsca licytacji, sumę oszacowania i cenę wywołania, wysokość rękojmi, którą licytant przystępujący do przetargu powinien złożyć, czas, w którym w ciągu dwóch tygodni przed licytacją wolno będzie oglądać nieruchomość oraz przeglądać w sądzie akta postępowania egzekucyjnego.

Warunki wzięcia udziału w licytacji

Przystępujący do przetargu jest zobowiązany złożyć rękojmię w wysokości jednej dziesiątej części sumy oszacowania. Najniższa suma, za którą nieruchomość można nabyć na pierwszej licytacji (cena wywołania), wynosi trzy czwarte sumy oszacowania.
Po uprawomocnieniu się postanowienia o przybiciu ceny nabycia nieruchomości sąd wzywa licytanta, który uzyskał przybicie (nabywcę), aby w ciągu dwóch tygodni od otrzymania wezwania złożył na rachunek depozytowy sądu cenę nabycia z potrąceniem rękojmi złożonej w gotówce. Sąd może przedłużyć wskazany wyżej termin uiszczenia ceny nabycia, termin ten nie może przekroczyć miesiąca.
Jeżeli nabywca nie uiścił ceny nabycia, traci rękojmię, a skutki przybicia wygasają. Uiszczona część ceny ulega zwrotowi.
Co istotne, nabywca nie może żądać unieważnienia nabycia ani zmniejszenia ceny z powodu wad nieruchomości lub przedmiotów razem z nią nabytych.

W jaki sposób odbywa się licytacja?

Licytacja odbywa się publicznie w obecności i pod nadzorem sędziego. W przetargu nie mogą uczestniczyć: dłużnik, komornik, ich małżonkowie, dzieci, rodzice i rodzeństwo oraz osoby obecne na licytacji w charakterze urzędowym, licytant, który nie wykonał warunków poprzedniej licytacji, osoby, które mogą nabyć nieruchomość tylko za zezwoleniem organu państwowego, a zezwolenia tego nie przedstawiły. Stawienie się jednego licytanta wystarcza do odbycia przetargu. Dopuszczalne jest udzielenie pełnomocnictwa do udziału w przetargu. Pełnomocnictwo do udziału w przetargu powinno być stwierdzone dokumentem z podpisem urzędowo poświadczonym. Przetarg odbywa się ustnie.

Jeśli nikt nie zgłosił się do licytacji, można zarządzić ponowną licytację, na której cena stanowi dwie trzecie sumy oszacowania. Jest to najniższa cena, za którą można nabyć nieruchomość. Jeżeli również na drugiej licytacji nikt nie przystąpi do przetargu, przejęcie nieruchomości na własność może nastąpić w cenie nie niższej od dwóch trzecich części sumy oszacowania. Jeżeli zdarzy się, że po drugiej licytacji żaden z wierzycieli nie przejął nieruchomości na własność, postępowanie egzekucyjne umarza się i nowa egzekucja z tej nieruchomości może być wszczęta dopiero po upływie roku.

Po zamknięciu przetargu sąd, pod którego nadzorem odbywa się licytacja, wydaje na posiedzeniu jawnym postanowienie co do przybicia na rzecz licytanta, który zaofiarował najwyższą cenę. Postanowienie o przybiciu ogłasza się niezwłocznie po ukończeniu przetargu. Ogłoszenie o przybiciu można jednak odroczyć na okres maksymalnie do tygodnia, jeżeli zgłoszono skargę, której natychmiastowe rozstrzygnięcie nie jest możliwe, jak również z innych ważnych przyczyn. W postanowieniu o przybiciu wymienia się imię i nazwisko nabywcy, oznaczenie nieruchomości, datę przetargu i cenę nabycia. Osoba, na rzecz której udzielono przybicia, uzyskuje, jeżeli wykona warunki licytacyjne, prawo do przysądzenia jej własności nieruchomości. Po uprawomocnieniu się przybicia i wykonaniu przez nabywcę warunków licytacyjnych sąd wydaje postanowienie o przysądzeniu własności.

Skutki nabycia własności nieruchomości

Prawomocne postanowienie o przysądzeniu własności przenosi własność nieruchomości na nabywcę i jest tytułem do ujawnienia na rzecz nabywcy prawa własności w księdze wieczystej. Od chwili nabycia nieruchomości, a więc uprawomocnienia się postanowienia o przysądzeniu własności na rzecz nabywcy, należą do niego pożytki z nieruchomości. Nabywca musi też płacić podatki oraz opłaty, np. z tytułu użytkowania wieczystego z tytułu własności nabytej nieruchomości. Prawomocne postanowienie o przysądzeniu własności wraz z planem podziału sumy uzyskanej z egzekucji jest tytułem do wykreślenia w księdze wieczystej wszelkich praw, które według planu podziału wygasły. Na podstawie samego postanowienia o przysądzeniu własności wykreśla się wszystkie hipoteki obciążające nieruchomość, jeżeli w postanowieniu stwierdzono zapłacenie przez nabywcę całej ceny nabycia gotówką.

Kiedy można nabyć nieruchomość w trybie uproszczonym?

W niektórych wypadkach można nabyć nieruchomość na licytacji w tzw. trybie uproszczonym. Przepisy o postępowaniu uproszczonym stosuje się do egzekucji z niezabudowanej nieruchomości gruntowej oraz nieruchomości zabudowanej budynkiem mieszkalnym lub użytkowym, jeżeli w chwili złożenia wniosku o wszczęcie egzekucji nie dokonano zawiadomienia o zakończeniu budowy. W takiej sytuacji biegły dokonuje oszacowania nieruchomości. Jeżeli zajęcie komornicze dotyczy niezabudowanej nieruchomości gruntowej, która nie jest obciążona na rzecz osób trzecich, komornik oferuje ją do sprzedaży z wolnej ręki po cenie nie niższej niż wartość oszacowania. Jeżeli sprzedaż nieruchomości nie nastąpi w trybie sprzedaży z wolnej ręki, nieruchomość podlega sprzedaży w drodze licytacji, do której stosuje się przepisy o licytacji z egzekucji z ruchomości. Po zapłaceniu przez nabywcę sumy sąd wydaje postanowienie o przysądzeniu własności.

Za jaką cenę można kupić nieruchomość na licytacji?

Najniższa cena, za którą można kupić nieruchomość podczas pierwszej licytacji, wynosi trzy czwarte sumy oszacowania – tyle wynosi cena wywołania. Jeśli pierwsza licytacja nie dojdzie do skutku, wówczas w trakcie drugiej licytacji cena wywoławcza zostaje obniżona do dwóch trzecich sumy, na jaką nieruchomość została oszacowana. Kupując mieszkanie na licytacji, warto wiedzieć, że musimy dysponować częścią sumy potrzebnej na nabycie nieruchomości, dlatego też bank w takiej sytuacji nie udzieli kredytu na sfinansowanej całej wartości nieruchomości. W świetle przepisów bowiem jeśli chcemy nabyć nieruchomość w drodze licytacji, część pieniędzy należy uiścić jeszcze przed rozpoczęciem licytacji, część w krótkim czasie po jej zakończeniu. Aby móc wziąć udział w licytacji, trzeba wpłacić rękojmię, która wynosi jedną dziesiątą sumy oszacowania. Rękojmia jest zwracana osobom, które przystąpiły do licytacji, ale jej nie wygrały. Rękojmia osoby, która wygrała licytację, jest zatrzymywana i zaliczana na poczet ceny. Jeśli nabywca nie uiścił ceny w terminie, nabywca traci wpłaconą rękojmię. Osoba, która wygrała licytację, musi w ciągu dwóch tygodni wpłacić na rachunek depozytowy sądu cenę nabycia pomniejszoną o zapłaconą rękojmię. Na wniosek nabywcy sąd może wyznaczyć dłuższy termin uiszczenia ceny nabycia, nie może on jednak przekraczać miesiąca.

Uwaga na zakup mieszkania z lokatorami

Kupujący mieszkanie powinien zwracać uwagę na to, aby nie kupić mieszkania z lokatorami. Chodzi tu o dłużnika, który często mieszka z rodziną w zadłużonym mieszkaniu. Po sprzedaży mieszkania w drodze licytacji dłużnik powinien się wyprowadzić z mieszkania, traci bowiem do niego prawo własności. Jeżeli dłużnik nie chce się wyprowadzić z mieszkania, które nabyliśmy w drodze licytacji, należy wystąpić do sądu o eksmisję takiej osoby z lokalu.

Wynajem mieszkań na EURO

Masz mieszkanie, które mógłbyś odstąpić fanom piłki nożnej? Możesz w ten sposób podreperować domowy budżet zyskując kilka tysięcy złotych. Stawki za najem nieruchomości na EURO 2012 są dwukrotnie wyższe niż standardowe.

Już za niespełna 100 dni rozpocznie się Euro 2012. Szacuje się, że z tej okazji do Polski przyjedzie ponad 800 tysięcy kibiców. Oblężone będą więc nie tylko hotele (w których nie sposób już znaleźć wolnych miejsc chociaż ceny dochodzą do tysiąca złotych za łóżko w stolicy), ale i pola namiotowe. Wzmożony ruch będzie też panował na rynku krótkoterminowego najmu. Zainteresowanie wynajmem mieszkań i domów na okres trwania mistrzostw zaczęło się już jesienią zeszłego roku. Wtedy „dachu nad głową” szukali współorganizatorzy imprezy. W przypadku kibiców największy ruch jeszcze przed nami. Większość kibiców z zagranicy dopiero rozpocznie poszukiwania nieruchomości na wynajem. Im bliżej imprezy, tym ruch na tym rynku powinien być większy – przewiduje Kajetan Michalski, doradca Home Broker ds. najmu z Warszawy.

Dwa razy drożej niż w ciągu roku

Jest to doskonała okazja dla właścicieli mieszkań, aby zarobić. Ile? Możliwe do osiągnięcia są stawki dwukrotnie wyższe niż tradycyjnie. W Warszawie za lokal dwupokojowy realna wydaje się stawka na poziomie 4 – 5 tys. zł za miesiąc. Podczas gdy standardowo jest to niewiele ponad 2 tys. – mówi Kajetan Michalski. Dodaje jednak, że w przypadku wynajmowania mieszkań kibicom trzeba raczej mówić o stawce za dzień niż za miesiąc. Trudno wyobrazić sobie, że kibic spędzi w jednym mieście dłużej niż tydzień lub dwa. Jeśli więc w Warszawie przeciętna cena „dwójki” to obecnie 2,2 tys. za miesiąc, czyli niewiele ponad 70 zł za dzień, kibic musi się liczyć z kosztem na poziomie ponad 140 zł za dobę. O takich stawkach możemy mówić dziś, jeśli ktoś będzie szukał lokum w ostatniej chwili musi się liczyć z większym kosztem.

W Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu za wynajem mieszkania dwupokojowego na czas mistrzostw trzeba dziś zapłacić około 100 zł za dzień. Co ciekawe, w gronie miast odczuwających wzmożony ruch na rynku najmu można odnaleźć też na przykład Kraków i to pomimo faktu, że w mieście tym nie będą rozgrywane mecze. Kibice zwykli rezydować tam gdzie ich ulubiona kadra. W Krakowie rozgrywki będą mogli śledzić w specjalnej strefie na Błoniach, a treningi na wytypowanych stadionach (Anglii – na stadionie Hutnika Kraków, Holandii – na stadionie Wisły Kraków, Włochów – na stadionie Cracovii). Nie można też zapomnieć o dziennikarzach z tych państw, którzy w liczbie kilkuset już teraz dokonują rezerwacji – wylicza Michał Swat, doradca Home Broker z Krakowa.

Kobiety lepszymi negocjatorami

Paniom szczególnie zależy na tym, aby wykańczać własne „M” zgodnie z indywidualnymi upodobaniami. Wolą jednak nie przeprowadzać gruntownych remontów, lecz kupić mieszkanie używane, ale w dobrym stanie. Słabsza płeć? Nic bardziej mylnego. Jako sprzedający kobiety są znacznie twardszymi negocjatorami i szybciej znajdują na swoje mieszkania nabywców.

Kobiety przykładają większą wagę niż mężczyźni do ograniczenia ryzyka związanego z nabyciem nieruchomości. Zgodnie z ankietą przeprowadzoną wśród ponad 1000 klientów Home Broker aż dla 58 proc. kobiet bardzo istotną kwestią jest uniknięcie ryzyka nieukończenia budowy. W przypadku mężczyzn odsetek ten wynosi 51 proc. Nie powinno więc dziwić, że panowie chętniej zwracają swoje kroki w kierunku rynku pierwotnego. Chęć posiadania nowego mieszkania jest przynajmniej średnio istotna dla 90 proc. mężczyzn. Wśród kobiet odsetek ten wynosi 80 proc.
Własna aranżacja, ale bez gruntownych remontów

Kobiety zwracają jednak większą uwagę na wykończenie „czterech kątów” zgodnie ze swoim upodobaniem – jest to istotne dla 87 proc. pań, a 78 proc. mężczyzn. Nie jest to równoznaczne z tym, że panie z chęcią przeprowadzają gruntowne remonty. Dla 83 proc. z nich ważne jest, aby kupić mieszkanie w dobrym stanie. W przypadku mężczyzn analogiczny odsetek wynosi 72 proc.
Kobiety są dokładniejsze

Kobiety są bardziej skrupulatne niż mężczyźni również podczas sprzedawania mieszkań. Widoczne jest to już na etapie redagowania ogłoszenia o sprzedaży lokalu Panie zazwyczaj dokładnie weryfikują każdy element opisu mieszkania – zauważa Piotr Bykowski, doradca Home Broker z Katowic. W przypadku mężczyzn opis mieszkania mógłby się sprowadzić do metrażu, liczby pokoi oraz podania ceny za metr kwadratowy i poszczególne elementy wyposażenia lokalu. Kobiety patrzą na tę kwestię zupełnie inaczej. Panie zwracają dużą uwagę na układ mieszkania, strony świata, widok z okna czy doświetlenie – wylicza Dominik Jaworski, doradca Home Broker z Katowic. Kobiety sprzedające mieszkania lepiej niż mężczyźni przygotowują się też do rozmów z potencjalnymi nabywcami. Przedstawicielki płci pięknej często pytają, w jaki sposób przygotować lokal do prezentacji, jak skutecznie przekonać nabywców do zakupu mieszkania i wreszcie jak prowadzić negocjacje – wylicza Tomasz Stec, doradca Home Broker z Rzeszowa. Ma to odzwierciedlenie w statystykach. W przypadku mieszkań używanych sprzedawanych przez kobiety kupujący był w stanie wynegocjować średnio 3,2 proc. upustu. Mężczyźni godzili się na znacznie większe ustępstwa. Jako gorsi negocjatorzy schodzili z ceny średnio o 3,7 proc.

Kobiety szybciej sprzedają

Kobiety są więc lepiej przygotowane do sprzedania swojego mieszkania. Nie pozostaje to bez wpływu na cały proces transakcyjny. Panie są bardziej zdecydowane, a co za tym idzie, szybciej podejmują decyzje o zawarciu transakcji – puentuje Agnieszka Kobs, doradca Home Broker. Tę prawidłowość potwierdzają także statystyki. W ostatnich 12 miesiącach mieszkanie sprzedawane przez kobietę czekało na nabywcę 119 dni, natomiast w przypadku mężczyzn 126 dni, czyli o tydzień dłużej.

Kawalerki zawsze w cenie

W większości dużych miast – najmniej podatne na spadki cen są małe mieszkania, dlatego cieszą się zainteresowaniem nabywców. W Krakowie i Poznaniu ceny takich lokali rosną – wynika z danych analityków rynku wtórnego nieruchomości.
W większości dużych miast – najmniej podatne na spadki cen są małe mieszkania, dlatego cieszą się zainteresowaniem nabywców.
Pełnomocnik zarządu w agencji nieruchomości Emmerson Jarosław Skoczeń podkreślił, że stabilne ceny małych mieszkań, to zjawisko niezależne od kryzysu.

„Małe mieszkania to od zawsze dobry towar na rynku nieruchomości. Skoro ich ceny najmniej się zmieniają, to dla nabywców gwarancja, że na takim zakupie nie stracą” – powiedział PAP Skoczeń.

Dodał, że osoby, które kupują mieszkanie z myślą o zyskach z jego wynajmowania, też decydują się zazwyczaj na zakup lokalu o niewielkim metrażu.

„Doświadczenie uczy, że takie lokale wynajmują się najszybciej. Poza tym, na rynku wtórnym na powierzchni 30 m kw. często mamy dwa, a nie jeden pokój. To tzw. kompaktowe mieszkania, które są ostatnio największym hitem na rynku, gdyż mały metraż idzie w parze z funkcjonalnością” – podkreślił.

Według danych serwisu Oferty.net w ciągu dwóch ostatnich lat ceny małych, używanych mieszkań o powierzchni do 30 m kw. okazały się najbardziej stabilne. Na przykład w Katowicach od 2010 roku cena ofertowa takich lokali praktycznie się nie zmieniła, gdyż spadła zaledwie o 0,2 proc. i wynosi niezmiennie ok.4,5 tys. zł za m kw. Bardzo stabilne pozostają także ceny małych mieszkań w Warszawie, gdzie średnia cena ofertowa spadła w ciągu dwóch lat o zaledwie 0,8 proc. i wynosi obecnie 9,5 tys. zł. za m kw.

„Katowice to absolutny fenomen na mapie kraju, gdyż jest to jedyne miasto, gdzie od lat ceny mieszkań, nie tylko małych, pozostają prawie niezmienne” – powiedział PAP główny analityk serwisu Oferty.net Marcin Drogomirecki.

Większy, wynoszący 3,6 proc. spadek cen małych mieszkań zanotował w omawianym okresie Gdańsk, gdzie metr kwadratowy kosztuje teraz ok. 7 tys. zł (wobec 7,2 w 2010 r.). Największe obniżki cen małych lokali na rynku wtórnym zanotowano w Łodzi (o 14,4 proc., obecnie 3,8 tys. zł za m kw.) i Wrocławiu (o 14,6 proc., obecnie 7,4 tys. zł za m kw.)

ceny gruntów rosną!

Im dalej od miasta tym taniej. Zarówno działki budowlane, jak i grunty rolne w najatrakcyjniejszych cenach znajdują się powyżej 30 km od miasta. Dzięki rozbudowie dróg, autostrad i połączeń kolejowych ceny wkrótce pójdą w górę – pisze portal newseria.pl.

„Grunty, które są położone w bliskiej okolicy miast do 20-25 km od centrum, są drogie. Na m kw. działki budowlanej trzeba wydać 500-700 zł lub więcej. Wystarczy spojrzeć na tereny oddalone od Warszawy o kolejne 30 czy 60 km – tam metr kwadratowy działki budowlanej może kosztować 150 – 200 zł. Jeżeli spojrzymy na grunty rolne, to w tej samej lokalizacji grunt rolny może być kilkakrotnie tańszy. Może on kosztować 20-30 zł za metr kwadratowy” – zapewnia Kuba Karliński, prezes Wealth Solutions Inwestycje Ziemskie.

Jednocześnie dodaje, że w najbliższych latach dysproporcje cenowe spowodowane odległością od metropolii będą się zmniejszać. Wraz z rozbudową dróg i połączeń kolejowych drożeć będą grunty położone ponad 30 km od miasta, tym samym wymuszając spadek cen w jego bezpośrednim sąsiedztwie. A to może również oznaczać, że tańsze będą działki w miastach, których ceny są ściśle powiązane z rynkiem mieszkaniowym.

Nieruchomości w mieście

Mieszkanie w mieście ma swoje dobre i złe strony. Szczególnie jeśli mieszkamy w dość sporym mieście takim jak Katowice, Poznań, czy Warszawa. Tak wielkie aglomeracje tętnią życiem, oferują wiele wygód, ale tez uciążliwe się staje na dłuższą metę hałas i wszędobylski kurz. Nie każdemu to odpowiada. Część z mieszkańców dużych miast chce uciec na wieś lub na przedmieścia twierdząc, że tam nieruchomości są po pierwsze tańsze, po drugie mieszkanie w tam położonych nieruchomościach jest mniej uciążliwe. Być może tak jest, jednak wiąże się z tym trochę problemów związanych przede wszystkim z dojazdem do pracy, czy też do szkoły. Można oczywiście zmienić dziecku szkołę, na położoną bliżej miejsca zamieszkania, jednak jak to zazwyczaj bywa, szkoły w dużych miastach prezentują wyższy poziom, niż te na wsi lub też przedmieściu. Nieruchomości w dużych miastach mają tez dość sporą wadę – są drogie, niezależnie czy chcemy wynająć czy też ją kupić musimy przeznaczyć o wiele większą sumę niż na takie mieszkanie czy dom już po za granicami miasta

Zawód z przyszłością!

Modne kierunki studiów, przyszłościowe zawody, to tematy, które w mediach pojawiają się nad wyraz często. Czy w dzisiejszych czasach młodzi ludzie rozpoczynający studia mogą liczyć na ciekawą pracę za atrakcyjne pieniądze? Pozytywna odpowiedź na to pytanie wydaje się niemożliwa. A jednak – ciekawe propozycje dla przyszłych studentów otwiera rynek nieruchomości. Do branży tej wciąż poszukiwani są młodzi, ambitni ludzie.

Wykształcenie przede wszystkim

Pośrednik i zarządca nieruchomości to zawody, które wymagają nie tylko łatwości w nawiązywaniu kontaktów interpersonalnych, ale przede wszystkim solidnego wykształcenia. W dzisiejszych czasach, w których obserwujemy wzrost konkurencyjności na rynku nieruchomości od wykonujących te zawody wymaga się coraz więcej. Dlatego bardzo istotne w przypadku zawodu pośrednika czy zarządcy jest solidne wykształcenie poparte odpowiednim doświadczeniem.

Obecne trendy

Wzmożony ruch kapitału inwestycyjnego powoduje, że na rynku nieruchomości wzrasta zapotrzebowanie na dobrze wykształconą kadrę specjalistów do jego obsługi. Jak wynika z sondy przeprowadzonej przez portal KRN.pl wśród pośredników nieruchomości, z licznej grupy respondentów tylko 23,7 proc. nie przewiduje zatrudnienia nowych pracowników w najbliższym czasie. W związku z tym, blisko 80 proc. biur planuje zatrudnienie nowych osób! Tak duże zapotrzebowanie nie ma jednak przełożenia na zmniejszenie wymagań w stosunku do przyszłych pracowników – wręcz przeciwnie – od pośrednika i zarządcy nieruchomości oczekuje się dzisiaj solidnego wykształcenia i doświadczenia zawodowego. Duże zapotrzebowanie ma również wpływ na zarobki – jak wynika z raportu „Rynek pracy w województwie małopolskim w 2010 r.” przeciętne miesięczne wynagrodzenie miesięczne w branży związanej z obsługą rynku nieruchomości było wyższe od przeciętnego w Małopolsce.

Wszystko o podatku od nieruchomości

Podatek od nieruchomości jest pobierany przez samorząd gminny, a przedmiotem opodatkowania jest posiadanie nieruchomości. Opodatkowaniu tym podatkiem podlegają grunty, budynki wraz z ich częściami oraz budowle lub ich części, jeśli są związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Nie podlegają mu jednak użytki rolne, grunty zakrzewione i zadrzewione na użytkach rolnych albo lasy, chyba że są zajęte pod prowadzenie działalności gospodarczej.

Podatnikami podatku od nieruchomości są właściciele nieruchomości bądź obiektów budowlanych, ich posiadacze samoistni, użytkownicy wieczyści gruntów oraz w niektórych przypadkach posiadacze nieruchomości lub ich części lub obiektów stanowiących własność Skarbu Państwa bądź jednostki samorządu terytorialnego. Dokładne omówienie tej kwestii znajduje się w art. 3.1. Ustawy o podatkach i opłatach lokalnych z 12 stycznia 1991 r.

Podstawą opodatkowania tym podatkiem jest powierzchnia w przypadku gruntów, w przypadku budynków lub ich części jest to ich powierzchnia użytkowa, a dla budowli bądź ich części (które związane są z prowadzeniem działalności gospodarczej) podstawą opodatkowania jest wartość, o której mowa jest w przepisach o podatkach dochodowych. Szczegóły dotyczące wyliczania tych wartości znajdują się w art. 4.1. Ustawy o podatkach i opłatach lokalnych z 12 stycznia 1991 r. Wysokość stawek podatku od nieruchomości jest określana przez radę gminy, przy czym obowiązek podatkowy powstaje od pierwszego dnia miesiąca po miesiącu, w jakim powstały okoliczności uzasadniające powstanie obowiązku opodatkowania.

Zwolnione od podatku od nieruchomości są m.in.: budowle wchodzące w skład infrastruktury kolejowej wraz z zajętymi pod nie gruntami, grunty znajdujące się w posiadaniu podmiotu zarządzającego portem albo przystanią morską, budynki, budowle wraz z zajętymi pod nie gruntami na terenie części lotniczych lotnisk użytku publicznego, budynki gospodarcze łącznie z ich częściami, nieruchomości bądź ich części zajęte na potrzeby prowadzenia działalności wychowania, nauki i techniki, kultury fizycznej oraz sportu, grunty oraz budynki wpisane do rejestru zabytków, we władaniu muzeów rejestrowanych, położone na obszarach objętych ochroną – w przypadkach określonych w art. 7.1. Ustawy o podatkach i opłatach lokalnych z 12 stycznia 1991 r.

W jakie działki zainwestować?

Kto traktuje grunty budowlane jako rodzaj inwestycji, powinien rozważyć kupno działki niedaleko dużego miasta. Według analityków tak położone nieruchomości będą najszybciej zyskiwały na wartości. Wiąże się to z trendem przenoszenia się osób w średnim wieku z mieszkań w centralnych dzielnicach dużych miast do domów jednorodzinnych w podmiejskich miejscowościach.

Aby w ciągu kilku lat osiągnąć zadowalającą stopę zwrotu, należy szukać ziemi relatywnie taniej. Jeżeli ceny działek w danej lokalizacji w kilku ostatnich latach odnotowały znaczny wzrost, to kolejne podwyżki w przyszłości mogą być ograniczone.

Ważne są także plany gminy dotyczące danego rejonu. Jeżeli w najbliższych latach planowana jest rozbudowa infrastruktury drogowej lub technicznej (np. podciągnięcie prądu), to można się spodziewać wzrostu średnich cen działek w tym rejonie. Warto zorientować się, co można wybudować na sąsiednich działkach. Jeśli w danej okolicy zaczną powstawać domy jednorodzinne, można mówić o tzw. efekcie domina: wzrośnie zainteresowanie okolicą, a ceny działek pójdą w górę.